Mały system dla firmy, budowany od zera pod jeden proces
To nie jest abonament, gotowy program ani wtyczka doklejona do cudzego systemu. To Twój własny system, napisany od zera — tylko mniejszy: jeden proces od początku do końca, kilka ekranów, gotowy w tygodniach.
- Cały własny system, nie dodatek do czyjegoś: własna baza, własne ekrany, własny adres
- Typowy zakres: jeden proces, kilka ekranów, kilka do kilkunastu osób w systemie
- Bez abonamentu i bez opłat za użytkownika — kolejne konta nic nie kosztują
- Budowa liczona w tygodniach, ze stałą ceną ustaloną przed startem
30–45 minut, bez prezentacji sprzedażowej. Jeśli w Twoim przypadku wystarczy gotowy program, powiem to na tej rozmowie, a nie po podpisaniu umowy.
Mały nie znaczy „dokładka”
Nie dopisuję wtyczek do cudzych programów, nie sprzedaję skryptu i nie konfiguruję gotowca. Budujemy cały system — Twój, od zera, z własną bazą i własnym kodem — tylko o mniejszym zakresie. Różnica wobec dużego wdrożenia jest w liczbie procesów i ekranów, a nie w tym, do kogo ten system należy, gdzie stoją dane i kto może go dalej rozwijać.
Poznajesz to u siebie?
Rzecz nie w tym, że firma jest za mała na własny system. Rzecz w tym, że jeden konkretny proces nie mieści się w niczym gotowym — i to w zupełności wystarczy, żeby zbudować pod niego mały system.
- Cała firma pracuje w jednym arkuszu, który naprawdę rozumie jedna osoba
- Płacisz co miesiąc za każdą osobę, także za tę, która zagląda do programu raz dziennie
- Program, za który płacisz, robi trzydzieści rzeczy, a Wam potrzebne są trzy
- Ten sam wpis wprowadzacie dwa razy, w dwóch różnych miejscach
- Nikt nie wie, na jakim etapie jest zlecenie, dopóki kogoś nie zapyta
- Doklejane dodatki i automatyzacje sypią się po każdej aktualizacji cudzego programu
To nie jest wina ludzi ani wielkości firmy. Tak wygląda praca w programie zaprojektowanym dla kogoś innego.
Kiedy mały własny system ma sens
O sensie własnego systemu nie decyduje wielkość firmy, tylko to, czy da się wskazać jeden proces, który nie mieści się w niczym gotowym. Jeśli po rozmowie uznam, że gotowy program u Ciebie wystarczy — powiem to wprost, zamiast sprzedawać projekt.
Ma sens, gdy:
- Da się opisać jeden proces od początku do końca: kto, co i w jakiej kolejności robi
- Wystarczy kilka ekranów, a w systemie ma pracować kilka do kilkunastu osób
- Gotowy program da się do tego nagiąć, ale zespół i tak kończy w arkuszu obok
- Płacisz co miesiąc za każdą osobę, także za tę, która zagląda do programu raz dziennie
- Chcesz mieć kod, bazę i dane u siebie, bez zależności od cudzego cennika i cudzych aktualizacji
- Zależy Ci na terminie liczonym w tygodniach, a nie w kwartałach
Co obejmuje taki projekt:
- Zostawiam Twój program księgowy i handlowy tam, gdzie jest, i dokładam warstwę, której w nim nie ma
- Buduję dla firm, w których decyzje zapadają szybko i jest jedna osoba do odbioru kolejnych wersji
- Zaczynamy od jednego procesu, który potrafisz opisać własnymi słowami — resztę wyciągnę pytaniami
- Pracuję tam, gdzie o kształcie systemu decyduje Twój proces, a nie branżowa certyfikacja — jak przy dokumentacji medycznej
- Jeśli gotowy program naprawdę Ci wystarcza, usłyszysz to ode mnie na pierwszej rozmowie
- Rozmawiamy o stałej cenie za ustalony zakres i o terminie na piśmie
Zwróć uwagę, czego na tej liście nie ma: „za mała firma”. Mały zakres to dobre dopasowanie, nie przeszkoda. A to, czy własny system ma u Ciebie sens, usłyszysz na pierwszej rozmowie — przed jakąkolwiek umową.
Co dokładnie dostajesz
Cały system, nie dodatek do cudzego
Własna baza, własne ekrany, własny adres do logowania. Nic nie wisi na koncie dostawcy, więc nikt Ci tego nie wyłączy ani nie podniesie ceny.
Kod w Twoim repozytorium
Repozytorium na koncie firmy od pierwszego dnia. Prawa majątkowe przechodzą na firmę po zapłacie.
Dane na Twojej infrastrukturze
Baza i hosting w Polsce lub UE, na kontach firmy. Mój dostęp odbierasz jedną decyzją, bez pytania mnie o zgodę.
Jak wygląda mały system w praktyce
Poniżej typowe zakresy. Każdy z nich to osobny, skończony projekt — nie etap większego i nie pozycja z cennika pakietów.
Przykładowy układ ekranów. Dane są zmyślone — to nie jest system żadnego klienta. Twoje ekrany, nazwy etapów i pola powstają pod Twój proces.
Zlecenia
| Nr | Klient | Co do zrobienia | Termin | Osoba | Status |
|---|---|---|---|---|---|
| ZL-2481w realizacji | Firma przykładowa AMontaż 6 punktów — hala · 12.03 · A. Nowak | Montaż 6 punktów — hala | 12.03 | A. Nowak | w realizacji |
| ZL-2482czeka na część | Zakład przykładowy BWymiana sterownika · 12.03 · M. Wójcik | Wymiana sterownika | 12.03 | M. Wójcik | czeka na część |
| ZL-2483nowe | Firma przykładowa CPrzegląd roczny · 13.03 · A. Nowak | Przegląd roczny | 13.03 | A. Nowak | nowe |
| ZL-2484w realizacji | Spółdzielnia przykładowa DNaprawa po zgłoszeniu · 13.03 · P. Zając | Naprawa po zgłoszeniu | 13.03 | P. Zając | w realizacji |
| ZL-2485nowe | Firma przykładowa EPomiar przed wyceną · 14.03 · K. Lis | Pomiar przed wyceną | 14.03 | K. Lis | nowe |
| ZL-2478do rozliczenia | Zakład przykładowy FMontaż — etap 2 · 10.03 · M. Wójcik | Montaż — etap 2 | 10.03 | M. Wójcik | do rozliczenia |
| ZL-2470zamknięte | Firma przykładowa GSerwis gwarancyjny · 06.03 · P. Zając | Serwis gwarancyjny | 06.03 | P. Zając | zamknięte |
Przyjmowanie i prowadzenie zgłoszeń
Jedno miejsce zamiast trzech skrzynek i zeszytu. Widzisz, co przyszło, kto to wziął i co się z tym stało.
Zlecenia i ich statusy
Kto, co, do kiedy i w jakim stanie jest sprawa — bez pytania kogokolwiek i bez odświeżania arkusza.
Ewidencja sprzętu, umów albo dokumentów
Z historią zmian i przypomnieniami o terminach, żeby żaden nie minął niezauważony.
Grafik pracy albo rezerwacji
Z wychwytywaniem konfliktów terminów w momencie wpisywania, a nie dzień przed.
Prosty obieg akceptacji
Wniosek, decyzja i ślad, kto oraz kiedy zatwierdził. Koniec z akceptacją schowaną w mailu.
Panel dla klienta albo podwykonawcy
Dostęp wyłącznie do tego, co ma widzieć — i nic poza tym.
Jeśli okaże się, że potrzebne są dwa takie zakresy naraz — powiem to i wycenię oba, zamiast udawać, że jeden wystarczy.
Jak wygląda współpraca przy małym systemie
- Krok 1
Rozmowa
(30–45 minut, bezpłatna)Przechodzimy jeden proces krok po kroku i spisujemy też to, czego w zakresie nie ma — to zdanie jest ważniejsze od listy funkcji. Na koniec słyszysz, czy własny system ma tu sens, czy wystarczy gotowy program.
- Krok 2
Zakres i wycena na piśmie
(zwykle kilka dni roboczych)Lista ekranów, model danych i zakres punkt po punkcie, a do tego stała cena i termin. Przy jednym procesie nie potrzeba do tego osobnego, płatnego warsztatu.
- Krok 3
Budowa
(zwykle kilka tygodni)Jeden proces działający od początku do końca, na produkcji. Działającą wersję pokazuję co tydzień, więc widzisz postęp, a nie slajdy.
- Krok 4
Uruchomienie
(zwykle kilka dni)Przeniesienie danych z arkusza albo starego programu, konta dla zespołu i krótkie szkolenie — przy kilku ekranach zwykle wystarcza jedno spotkanie.
- Krok 5
Przekazanie i opieka
Repozytorium, dokumentacja, instrukcja uruchomienia od zera i wszystkie dostępy. Potem drobne zmiany w ramach pakietu, kopie zapasowe i aktualizacje bezpieczeństwa. Kolejne osoby w systemie nie kosztują nic.
Terminy są typowe, nie gwarantowane — konkretny podaję dopiero razem ze spisanym zakresem. Od pierwszej rozmowy do pracy na żywo mija przy takim zakresie zwykle kilka tygodni, nie kwartałów, i nie podpisujesz umowy, która zamyka Cię na rok.
Ile to zajmie Twojego czasu
Około godziny na start i pół godziny tygodniowo na pokaz i uwagi. Przy małym zakresie to naprawdę tyle. Potrzebna jest jedna osoba, która ma prawo powiedzieć „tak, tak to działa” — w mniejszej firmie zwykle właściciel, i akurat to działa na korzyść projektu, bo decyzje zapadają od razu, a nie na kolejnym spotkaniu. Jeśli akurat teraz nie masz nawet tych kilku godzin, lepiej zacząć wtedy, gdy będziesz je mieć — powiem to wprost na rozmowie, zamiast startować w biegu.
Jak powstaje wycena małego systemu
Nie znajdziesz tu cennika i nie jest to unik. Nawet mały system powstaje pod jeden konkretny proces, więc kwota podana przed poznaniem tego procesu byłaby zgadywaniem. Zamiast zgadywać — pytam. Opisujesz, co dziś nie działa i co chcesz zautomatyzować, a dostajesz wycenę przygotowaną pod to, co napisałeś.
- Krok 1
Opisujesz, z czym masz problem
Formularz na dole strony albo telefon. Napisz, co dziś nie działa i co chciałbyś mieć zrobione. Dwa zdania w zupełności wystarczą na start — resztę wyciągnę pytaniami.
- Krok 2
Bezpłatna rozmowa, 30–45 minut
Przechodzimy proces krok po kroku: kto co robi, w jakiej kolejności i gdzie giną informacje. Tu też usłyszysz szczere „tu wystarczy gotowiec”, jeśli tak to widzę.
- Krok 3
Spisany zakres — razem z tym, czego w nim nie ma
Lista ekranów, model danych i zakres punkt po punkcie, a obok niego wypisane wprost to, co zostaje poza zakresem. Ta druga lista mówi o projekcie więcej niż pierwsza. Przy jednym procesie mieści się to zwykle w kilku dniach i nie wymaga osobnego, płatnego warsztatu.
- Krok 4
Dostajesz stałą cenę i termin na piśmie
Jedna kwota za ustalony zakres, podana przed pierwszą linijką kodu — nie rozliczenie godzinowe „ile wyjdzie”. Płatność podzielona, odbiór po uruchomieniu.
Od czego zależy wycena — opisz to, a odpowiem konkretniej
- Czy do systemu trafia jeden proces, czy od razu dwa
- Liczba ekranów i to, ile z nich musi coś liczyć albo generować dokument
- Liczba osób w systemie i liczba ról — kto co widzi i kto co może zmienić
- Czy trzeba przenieść dane z arkuszy albo ze starego programu i w jakim są stanie
- Czy system ma się z czymś łączyć: poczta, SMS, program handlowy, sklep
- Czy potrzebny jest wygodny dostęp z telefonu dla osób pracujących poza biurem
Hosting, domenę i usługi zewnętrzne (SMS, e-mail transakcyjny, mapy) opłacasz bezpośrednio u dostawcy — nie idą przez moją fakturę i nie doliczam do nich marży.
Pytania, które padają tu najczęściej
Nie ma tu opinii klientów, bo nie wystawiam cudzych wypowiedzi bez zgody, a wymyślonych nie będę wklejał. Zamiast tego — konkretne odpowiedzi na to, co realnie decyduje o „tak” albo „nie”.
Czy budujesz też małe systemy? Potrzebuję jednej rzeczy, nie całego CRM-a.
Tak i jest to normalny projekt, a nie przysługa. Bardzo często najlepszy system to taki, który obsługuje jeden proces: przyjmowanie zgłoszeń, obieg jednego dokumentu, ewidencję sprzętu, grafik pracy. Kilka ekranów, kilka do kilkunastu osób pracujących w środku, realizacja liczona w tygodniach, nie w miesiącach. Nie ma tu progu wejścia liczonego liczbą osób — firma pięcioosobowa z jednym dobrze opisanym procesem jest normalnym klientem tej strony. Dostajesz przy tym dokładnie to samo, co przy dużym wdrożeniu: własny system, kod w repozytorium Twojej firmy, bazę na Twoim koncie, brak opłat za użytkownika i stałą cenę ustaloną przed startem. Czego to nie jest: to nie jest wtyczka, skrypt ani przeróbka cudzego programu — budujemy Twój system od zera, tylko mniejszy. Jeśli za rok okaże się, że ma obsłużyć drugi proces, dokładamy go do tego samego systemu, zamiast zaczynać od początku.
Ile kosztuje taki mały system?
Nie podaję cennika, bo nie znam jeszcze Twojego procesu — a przy systemie budowanym pod konkretny proces każda kwota podana przed jego poznaniem jest zgadywaniem. Zamiast zgadywać, pytam: opisz w formularzu, co dziś nie działa i co chciałbyś mieć zrobione. Na cenę wpływa to, ile procesów trafia do systemu, ile jest ekranów i ról, czy trzeba przenieść dane ze starego narzędzia i czy system ma się z czymś łączyć. Wycena jest stała i ustalona przed rozpoczęciem pracy, a nie rozliczana godzinowo „ile wyjdzie”. Jedno mogę powiedzieć wprost już teraz: mały zakres jest wyceniany jak mały projekt — nie ma dopłaty za to, że system jest Twój własny.
Czyj jest kod i co się stanie, kiedy skończymy współpracę?
Repozytorium jest na koncie Twojej firmy od pierwszego dnia — pliki nigdy nie leżą u mnie, więc nie ma momentu „przekazania kodu”. Prawa majątkowe do kodu przechodzą na firmę po zapłacie za dany etap i jest to zapisane w umowie; od tej chwili możesz z kodem zrobić wszystko, także oddać go innemu programiście, bez pytania mnie o zgodę. W repozytorium zostaje instrukcja uruchomienia projektu od zera i opis modelu danych. Jeśli kiedyś zdecydujesz się przejść do kogoś innego, dostajesz komplet, a nie zagadkę.
Czy to się opłaca wobec gotowego programu w abonamencie?
Czasem nie — i tak Ci powiem, zamiast sprzedawać projekt, który się nie zwróci. Jeśli Twój proces mieści się w gotowym programie bez naginania, abonament jest tańszy i szybszy. Rachunek zaczyna się zmieniać w dwóch miejscach. Pierwsze: kiedy proces w gotowcu trzeba obchodzić arkuszem, a chodzi w sumie o jeden proces i kilka ekranów — wtedy mały system zbudowany pod ten proces bywa tańszy niż abonament, który i tak do niego nie pasuje, a dostajesz go na własność. Drugie: kiedy rośnie liczba osób, bo w abonamencie płacisz za każdą, także za magazyniera i księgową, które zaglądają do systemu raz dziennie. Do tego dochodzi wdrożenie i konfiguracja — poproś swojego dostawcę o wycenę tego etapu, zanim porównasz ceny; to ta część rachunku, której nie widać w cenniku na stronie. I jeszcze jedno: jeśli zespół i tak pracuje obok systemu, w arkuszach, płacisz dwa razy. To nie jest wybór „taniej czy drożej”, tylko wybór rodzaju kosztu: jednorazowa inwestycja i niskie, przewidywalne utrzymanie zamiast opłaty rosnącej z każdą osobą i każdym rokiem. Policzmy to na Twoich liczbach, zanim cokolwiek zamówisz.
Gdzie będą dane firmy i jak to wygląda od strony RODO?
Baza i hosting należą do Twojej firmy, dane zostają w Polsce lub w Unii Europejskiej. Ja mam dostęp roboczy, który możesz odebrać jedną decyzją, bez pytania mnie o zgodę. Standardowo od pierwszej wersji: role i uprawnienia (handlowiec nie widzi marż, jeśli nie ma widzieć), log zdarzeń pokazujący kto, co i kiedy zmienił, kopie zapasowe z przetestowanym odtworzeniem — bo kopia, której nikt nigdy nie odtworzył, nie jest kopią. Do tego szyfrowana transmisja i umowa powierzenia przetwarzania danych. W rozwiązaniu abonamentowym log dostajesz w takim zakresie, w jakim udostępni go dostawca; tutaj masz całość.
Jesteś jedną osobą. Co, jeśli zachorujesz albo znikniesz?
To realne ryzyko i nie będę udawał, że go nie ma. Da się je za to sprowadzić z „trzeba pisać system od zera” do „trzeba znaleźć innego programistę”. Dlatego: repozytorium jest na koncie firmy od pierwszego dnia, system stoi na Twojej infrastrukturze i Twoich kontach, buduję na standardowym, popularnym stosie — TypeScript, Next.js, Node.js, PostgreSQL — bez autorskich rozwiązań, których nikt poza mną nie zna, a w repozytorium jest instrukcja uruchomienia i opis bazy. Efekt: jeśli mnie zabraknie, tracisz mnie, a nie narzędzie. Przy większych wdrożeniach można dodatkowo umówić depozyt kodu źródłowego u zewnętrznego depozytariusza.
Jak wygląda płatność i czy wystawiasz fakturę?
Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą i wystawiam fakturę za każdy etap — dane firmy, NIP i REGON są na stronie „Dane firmy”. Płatność jest podzielona: część na start etapu, reszta po odbiorze działającego zakresu, terminy i kwoty w umowie przed rozpoczęciem prac. Nie ma rozliczenia „ile wyjdzie” — etap ma stałą cenę ustaloną z góry. Koszty, które ponosisz bezpośrednio i które nie idą przeze mnie (hosting, domena, bramka SMS, e-mail transakcyjny), wypisuję osobno i nie doliczam do nich marży. Jeśli wdrożenie finansujesz z dotacji, przygotuję opis zakresu i harmonogram w formie, którą da się rozliczyć.
Co, jeśli zechcę przerwać w trakcie etapu?
Rozliczamy się za pracę wykonaną do dnia wypowiedzenia, na podstawie historii zmian w repozytorium. Kod, który powstał i został opłacony, zostaje u Ciebie razem z prawami majątkowymi — nie potrzebujesz na to mojej zgody. Nie ma kar umownych za rezygnację i nie ma umowy, która zamyka Cię na rok.
Opisz w dwóch zdaniach, co u Ciebie nie działa
Odpisuję zwykle w ciągu jednego dnia roboczego. Rozmowa trwa 30–45 minut, jest bezpłatna i nie jest prezentacją sprzedażową — przejdziemy Twój proces i powiem, czy warto budować własny system, czy wystarczy gotowy program.
Jakub Grabski Development · NIP 5742085508 · jakub@grabski.dev