Własny system pod jeden proces,
a nie proces wciśnięty w gotowy program
Buduję systemy od zera pod to, jak pracuje Twoja firma — również te mniejsze: jeden proces, kilka ekranów, kilka do kilkunastu osób pracujących w środku. Także wtedy, gdy jest Was pięcioro. Dostajesz swój system, a nie dodatek do cudzego programu ani kolejny abonament.
30–45 minut, bez zobowiązań. Powiem też wprost, jeśli w Twoim przypadku wystarczy gotowy program.
- Pierwsza działająca wersja w tygodniach, nie w miesiącach
- Kod i baza danych na Twoim koncie od pierwszego dnia, bez opłat za użytkownika
- Rozmawiasz z osobą, która pisze kod, nie z działem obsługi
Buduję systemy na zamówienie: obsługa klientów i zleceń, ofertowanie, grafik pracy, obieg dokumentów — jeden proces albo kilka, zależnie od tego, czego potrzebujesz. Najczęściej zaczynamy tam, gdzie zlecenia przychodzą telefonem i mailem, a potem lądują w zeszycie i w arkuszu. Pracuję zdalnie z firmami w całej Polsce.
Kiedy własny system ma sens — i co wtedy obejmuje
O dopasowaniu nie decyduje wielkość firmy ani wielkość zlecenia, tylko proces — musi dać się opisać własnymi słowami. Jeden proces, kilka ekranów i kilka osób to zwykle kilka tygodni pracy i pełnoprawny projekt. Poniżej wprost: po czym poznać ten moment i co taki projekt obejmuje.
Ma sens, gdy:
- Jeden proces — przyjmowanie zleceń, ofertowanie albo serwis — żyje dziś w arkuszu, w zeszycie i w skrzynce mailowej
- Gotowy program prawie pasuje, ale nie ma w nim tego jednego pola ani tego jednego etapu, który u Ciebie przesądza o sprawie
- W systemie ma pracować kilka albo kilkanaście osób i każda potrzebuje innego widoku tego samego zlecenia
- Po sprzedaży zaczyna się reszta: montaż, serwis, produkcja albo projekt
- Dane mają zostać w firmie, z pełnym logiem zdarzeń i bez opłaty za każdą kolejną osobę
Co obejmuje taki projekt:
- Zaczynamy od jednego procesu, który potrafisz opisać własnymi słowami — resztę dokładamy wtedy, kiedy zdecydujesz
- Zostawiam Twój program księgowy tam, gdzie jest, i dokładam obok warstwę, której w nim nie ma
- Buduję pod codzienną pracę firmy: zlecenia, oferty, serwis, montaż, produkcja, dokumenty
- Pracuję z firmami, w których decyzje zapadają szybko i jest jedna osoba po stronie odbioru
- Procesów może być więcej niż jeden — większe wdrożenia też prowadzę, trwają tylko dłużej niż kilka tygodni
Mały system to też system. Nie odsyłam nikogo z powodu wielkości zlecenia — jeden proces, kilka ekranów i kilka osób to normalna praca, zwykle na tygodnie, a nie na miesiące. Budujesz wtedy własny system od zera, tylko mniejszy, a nie dokładkę do cudzego programu.
A jeśli po rozmowie uznam, że gotowy program w zupełności Ci wystarczy, powiem to wprost — na pierwszej rozmowie, a nie po podpisaniu umowy.
Zobacz, z czego składa się system
Trzy ekrany robią w małym systemie najwięcej roboty: lista zleceń ze statusami, karta jednego zlecenia i widok na telefonie dla osoby w terenie. Poniżej przykład, jak to wygląda.
Przykładowy układ ekranów. Dane są zmyślone — to nie jest system żadnego klienta. Twoje ekrany, nazwy etapów i pola powstają pod Twój proces.
Zlecenia
| Nr | Klient | Co do zrobienia | Termin | Osoba | Status |
|---|---|---|---|---|---|
| ZL-2481w realizacji | Firma przykładowa AMontaż 6 punktów — hala · 12.03 · A. Nowak | Montaż 6 punktów — hala | 12.03 | A. Nowak | w realizacji |
| ZL-2482czeka na część | Zakład przykładowy BWymiana sterownika · 12.03 · M. Wójcik | Wymiana sterownika | 12.03 | M. Wójcik | czeka na część |
| ZL-2483nowe | Firma przykładowa CPrzegląd roczny · 13.03 · A. Nowak | Przegląd roczny | 13.03 | A. Nowak | nowe |
| ZL-2484w realizacji | Spółdzielnia przykładowa DNaprawa po zgłoszeniu · 13.03 · P. Zając | Naprawa po zgłoszeniu | 13.03 | P. Zając | w realizacji |
| ZL-2485nowe | Firma przykładowa EPomiar przed wyceną · 14.03 · K. Lis | Pomiar przed wyceną | 14.03 | K. Lis | nowe |
| ZL-2478do rozliczenia | Zakład przykładowy FMontaż — etap 2 · 10.03 · M. Wójcik | Montaż — etap 2 | 10.03 | M. Wójcik | do rozliczenia |
| ZL-2470zamknięte | Firma przykładowa GSerwis gwarancyjny · 06.03 · P. Zając | Serwis gwarancyjny | 06.03 | P. Zając | zamknięte |
Typowy mały system: cztery rzeczy
Tyle najczęściej wystarcza, żeby wyjść z arkuszy, kartek i maili. To nie jest wersja próbna ani okrojony pakiet — to cały system, tylko o wąskim zakresie, zbudowany od zera pod Twój proces.
- Kartoteka zleceń — jedna lista spraw: klient, co do zrobienia, termin, osoba odpowiedzialna
- Etapy pracy nazwane po Twojemu — od przyjęcia zgłoszenia do zamknięcia i rozliczenia
- Widok „na dziś” — kto co robi dzisiaj, bez pytania trzech osób i szukania po mailach
- Aplikacja dla osoby w terenie — zdjęcia, notatka i podpis odbioru zebrany na telefonie
Taki zakres mierzymy w tygodniach: etap 1 to 3–6 tygodni budowy, a od pierwszej rozmowy do pracy na żywo mija zwykle 6–10 tygodni.
Rozwiń pełną listę możliwości, jeśli potrzebujesz więcej
To nie jest zakres jednego wdrożenia ani lista pakietów do dokupienia. Nic z tego nie jest osobnym abonamentem — to po prostu spis rzeczy, które umiem zbudować od zera. Twój system składa się z tych pozycji, które obsługują Twój proces, i z żadnych innych. Wybierasz pojedyncze pozycje, nie całe bloki.
Klienci i sprzedaż
Jedno miejsce, w którym widać, kto jest klientem, co się u niego dzieje i kto ma zrobić następny krok.
- Kartoteka klientów z pełną historią rozmów i ustaleń
- Lejek sprzedaży z etapami nazwanymi tak, jak u Ciebie
- Zadania i przypomnienia przypisane do konkretnej osoby
- Widok „co dziś trzeba zrobić” zamiast szukania po mailach
Oferty, zamówienia i dokumenty
Wycena liczona według Twoich zasad, oferta w wersjach i komplet dokumentów przypięty do sprawy, a nie rozrzucony po prywatnych dyskach.
- Kalkulator wyceny liczący według Twoich reguł i cenników
- Indywidualne ceny i rabaty przypisane do kontrahenta
- Oferta w wersjach, z historią zmian i datą wysyłki
- Umowy, zdjęcia i załączniki podpięte pod klienta i zlecenie
- Rozliczenia i płatności widoczne przy zamówieniu
Zlecenia, zespół i praca w terenie
Kiedy po sprzedaży zaczyna się reszta roboty: system prowadzi zlecenie dalej — do grafiku, na montaż lub serwis i do potwierdzonego odbioru.
- Grafik ekip i techników z terminami oraz dostępnością
- Zlecenia z listą zadań, materiałem i statusem wykonania
- Protokół odbioru ze zdjęciami i podpisem na telefonie
- Kalendarz przeglądów i przypomnienia o terminach z umów
- Historia napraw przypisana do konkretnego urządzenia
Kontrola, uprawnienia i integracje
Widzisz liczby bez pytania trzech osób, a każdy pracownik widzi dokładnie tyle, ile powinien.
- Raporty liczone wprost z danych, nie z arkusza obok
- Role i uprawnienia: handlowiec nie musi widzieć marż
- Log zdarzeń — kto, co i kiedy zmienił w systemie
- Integracje: poczta, kalendarz, płatności, SMS, mapy
- Połączenie z Comarch Optimą, enovą, Subiektem GT lub KSeF
Od czego zaczynamy
Od tego jednego procesu, który boli najbardziej: od zapytania do wysłanej oferty, od zlecenia do protokołu odbioru albo od zgłoszenia do zamkniętej naprawy. Jeden proces, kilka ekranów, ludzie, którzy realnie z nich korzystają. Cała reszta jest opcją, a nie planem — dokładasz ją wtedy, kiedy sam uznasz, że jest potrzebna. Albo nigdy.
Mały system to nadal cały system: własny, zbudowany od zera pod Twoją firmę, tylko o węższym zakresie. Jeden, czasem dwa procesy, kilka ekranów, kilka do kilkunastu osób pracujących w nim na co dzień. Szerszy zakres też buduję: po prostu dłużej i etapami.
Pracujemy etapami — mniejszy system bywa gotowy po pierwszym etapie, większy powstaje krok po kroku
Zawsze zaczynamy od jednego procesu — tego, który boli najbardziej. Przy mniejszym zamówieniu ten jeden proces to często cały zakres: kilka ekranów, kilka osób i po 3–6 tygodniach budowy masz gotowy system. Przy większym jest to pierwszy etap, a kolejne dokładamy dopiero wtedy, gdy sam zdecydujesz. W obu przypadkach etap ma zamknięty zakres, stałą cenę ustaloną przed startem, termin liczony w tygodniach i odbiór, zanim ruszy następny.
Zakres i wycena
Czas: 1–2 tygodnie
Rozmowa 30–45 minut — zawsze bezpłatnie. Przy mniejszym zakresie zwykle na niej krok wstępny się kończy i nic nie kosztuje. Dopiero gdy proces trzeba najpierw rozrysować, proponuję płatny warsztat — jego koszt znasz z wyceny, zanim się na niego zdecydujesz.
Umów bezpłatną rozmowę- Rozmowa 30–45 min: opowiadasz, jak dziś wygląda Twoja praca
- Bezpłatny szkic procesu na rozmowie — na głos, na jednej kartce
- Przy jednym prostym procesie wystarcza rozmowa i krótki opis na piśmie
- Warsztat online wtedy, gdy proces naprawdę trzeba rozrysować krok po kroku
- Model danych i ekrany opisane po ludzku, na jednej stronie
- Lista integracji — tylko jeśli system ma z czymkolwiek rozmawiać
- Spisany zakres pierwszego etapu — punkt po punkcie, bez ogólników
- Stała cena i termin albo szczere „tu wystarczy gotowiec”
Pierwsza działająca wersja
Czas: 3–6 tygodni budowy
Stała kwota i termin ustalone przed startem, na podstawie Twojego opisu i rozmowy. Płacisz etapami, każdy etap odbierasz przed kolejnym. Mniejszy zakres mieści się w dolnym końcu tych widełek — nie ma progu, od którego dopiero zaczynam rozmawiać.
Zapytaj o zakres pierwszego etapu- Jeden proces od początku do końca, działający na produkcji
- Kilka ekranów, z których zespół korzysta od pierwszego dnia
- Przy mniejszym zamówieniu ten etap to już cały gotowy system
- Twoje pola, etapy i role zamiast cudzego szablonu
- Repozytorium na koncie Twojej firmy od pierwszego dnia
- Baza i hosting u Ciebie — dane zostają w Polsce lub UE
- Demo co tydzień: widzisz postęp, nie slajdy o postępie
- Przeniesienie danych, szkolenie zespołu i pilot — w cenie etapu
- Prawa majątkowe do kodu przechodzą na firmę po zapłacie
Rozwój i opieka
Czas: opcjonalnie, w Twoim tempie
Opieka miesięczna z ustalonym zakresem drobnych zmian albo rozliczenie godzinowe bez abonamentu. Wariant wybierasz przed startem i nie płacisz za nieużywane godziny. Jeśli system jest mały i zamknięty, ten etap może się nigdy nie zacząć — i to też jest w porządku.
Porozmawiajmy o rozwoju- Etap opcjonalny — mały system często nie potrzebuje ciągu dalszego
- Kolejne procesy dokładane etapami, w Twoim tempie
- Integracje z programami, których używasz, gdy staną się potrzebne
- Przeniesienie danych ze starego systemu albo z arkuszy
- Kopie zapasowe z przetestowanym odtworzeniem danych
- Aktualizacje bezpieczeństwa i podgląd błędów w Sentry
- Drobne zmiany w ramach opieki, bez aneksu i bez opłat za użytkownika
- Wypowiedzenie w każdej chwili, rozliczenie za wykonaną pracę
Dlaczego nie ma tu kwot
Nie mam cennika i nie podaję widełek, bo przy systemie budowanym pod konkretny proces każda kwota podana przed poznaniem tego procesu jest zgadywaniem. Zamiast zgadywać — pytam. Opisujesz, co dziś nie działa i co chcesz zautomatyzować, rozmawiamy 30–45 minut, a Ty dostajesz stałą kwotę i termin — przed rozpoczęciem pracy. Na wycenę wpływa zakres, a nie wielkość Twojej firmy: ile procesów wchodzi do systemu, ile ekranów naprawdę potrzebujesz, ile jest integracji, ról i danych do przeniesienia.
Mniejszy system — jeden proces, kilka ekranów, kilka osób — od pierwszej rozmowy do pracy na żywo zajmuje zwykle 6–10 tygodni: 1–2 tygodnie na ustalenie zakresu i wycenę, 3–6 tygodni budowy, a reszta to przeniesienie danych, szkolenie i pilot. Taki zakres mieści się w dolnym końcu tych widełek. Przy większym zakresie te same kroki idą etapami i liczymy je w kolejnych tygodniach. Hosting, domenę i usługi zewnętrzne (SMS, e-mail transakcyjny, mapy) opłacasz bezpośrednio u dostawcy — nie doliczam do nich marży.
Jak powstaje wycena: opisujesz proces, dostajesz stałą kwotę
Nie mam cennika i nie będę udawał, że mam. Zamiast tego pokazuję dokładnie, jak dochodzimy do kwoty: co masz napisać, co ja z tym robię i co dostajesz z powrotem. Cena zależy od zakresu, a nie od wielkości Twojej firmy — jest stała i znasz ją przed rozpoczęciem pracy.
Opisujesz swoją sytuację
W formularzu na dole tej strony piszesz trzy rzeczy: co dziś nie działa, co chcesz zautomatyzować i co chciałbyś mieć zrobione. Nie musisz znać się na technologii ani mieć gotowej listy funkcji — wystarczy, że opiszesz swoją pracę: kto co robi, w jakiej kolejności i gdzie giną informacje. Jeden proces w zupełności wystarczy na start.
Kilka minut po Twojej stronie
Czytam to i odzywam się
Czytam opis i dopytuję o rzeczy, które realnie zmieniają zakres — skąd biorą się dane, kto zatwierdza, co dzieje się po sprzedaży, czy system ma z czymś rozmawiać. Przy prostym zakresie zwykle kończy się na kilku pytaniach mailem. Jeśli sprawa jest większa, umawiamy bezpłatną rozmowę 30–45 minut.
Odpisuję zwykle w ciągu jednego dnia roboczego
Dostajesz wycenę
Zakres spisany punkt po punkcie, stała kwota za ten zakres i termin liczony w tygodniach. Wszystko na piśmie i przed rozpoczęciem pracy — nie „ile wyjdzie” po fakcie. Jeśli uznam, że własny system nie ma tu sensu, powiem to zamiast wyceniać.
Stała cena i termin przed startem
Płacisz etapami, odbierasz po każdym etapie
Nie płacisz z góry za całość. Rozliczamy się etapami, a po każdym etapie oglądasz działającą wersję i potwierdzasz odbiór. Przy mniejszym systemie etap bywa tylko jeden i wtedy po prostu odbierasz gotowe narzędzie. Przy większym po każdym etapie decydujesz, czy idziemy dalej.
Po każdym etapie decydujesz Ty
Rozmowa 30–45 minut jest bezpłatna. Przy jednym prostym procesie zwykle wystarcza ona w zupełności. Dopiero jeśli proces okaże się na tyle zawiły, że przed wyceną trzeba go najpierw rozrysować, zaproponuję warsztat i mapę procesu — to płatny krok wstępny, którego koszt podaję w wycenie, zanim się na niego zdecydujesz.
Od czego zależy wycena
To nie jest cennik, tylko lista rzeczy, które przesuwają wycenę w górę albo w dół. Każdy z tych punktów ma swoją małą wersję i to jest normalny przypadek, a nie wyjątek. Warto opisać je w formularzu na dole strony — wtedy pierwsza odpowiedź będzie od razu konkretna.
- Ile procesów ma trafić do systemu — jeden wystarczy, żeby to miało sens
- Ile ekranów naprawdę potrzebujesz — czasem wystarczy kilka i na tym koniec
- Ile osób będzie w systemie pracować — kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt
- Czy system ma z czymś rozmawiać (program handlowy, magazyn, KSeF, telefonia, sklep, własne API), czy działa samodzielnie
- Ile jest ról i poziomów uprawnień — czasem wszyscy widzą to samo i wtedy jest prościej
- Czy trzeba przenieść dane ze starego systemu, czy zaczynamy od pustej bazy
- Czy potrzebna jest wygodna wersja dla osób pracujących w terenie, na telefonie
Małe zlecenia są mile widziane
Wielkość zlecenia nie jest u mnie kryterium przyjęcia. Buduję cały system od zera także wtedy, gdy chodzi o jeden proces, kilka ekranów i kilka osób, które będą w nim pracować — taki system powstaje w tygodniach i bywa rozsądniejszy niż abonament za program, który i tak nie pasuje do Twojej pracy. To wciąż jest Twój własny system, z Twoim kodem i Twoją bazą, a nie wtyczka ani dokładka do cudzego oprogramowania.
Większe wdrożenia — kolejne procesy, integracje, kilkadziesiąt osób w systemie — robię tak samo chętnie. Chodzi tylko o to, że nie musisz mieć dużego zakresu, żeby zapytać. Jeśli własny system w Twoim przypadku nie ma sensu, usłyszysz to na pierwszej rozmowie, a nie po podpisaniu umowy.
Dlaczego nie znajdziesz tu cennika
Cennik pasuje do gotowego programu z półki. Ja buduję system pod jeden konkretny proces, a ta sama „obsługa zleceń” w dwóch firmach potrafi znaczyć dwa tygodnie pracy albo dwa miesiące — o różnicy decyduje liczba ekranów, wyjątków, integracji i danych do przeniesienia. Kwota podana, zanim to poznam, byłaby zwyczajnym zgadywaniem: albo zawyżonym na wszelki wypadek, albo zaniżonym, żeby dobrze wyglądało, a potem prostowanym aneksem. Wolę zapytać. Opisz swoją sytuację, a dostaniesz konkretną, stałą kwotę — przed rozpoczęciem pracy, nie po.
Tyle wystarczy, żeby zacząć: kilka zdań o Twoim procesie. Formularz jest niżej na tej stronie — nie musisz nigdzie przechodzić ani zakładać konta.
Formularz zajmuje kilka minut i nie zobowiązuje Cię do niczego. Nawet jeśli zakres wydaje Ci się mały — napisz. Odpisuję zwykle w ciągu jednego dnia roboczego. Jeśli sprawa jest pilna, numer telefonu znajdziesz tuż pod formularzem.
Jedna osoba, która rozmawia z Tobą, projektuje system i pisze kod
Jakub Grabski. Buduję od zera własne systemy dla firm, w których proces nie mieści się w gotowym programie — te obejmujące jeden proces i kilka ekranów tak samo jak te większe. Bez pośredników, bez handlowca, bez przekazywania sprawy dalej.
Kim jestem
Inżynier informatyki — Uniwersytet Opolski
Buduję systemy, w których firma faktycznie pracuje — a nie takie, do których trzeba się zmuszać. Zaczynam od Twojego procesu: kto co robi, w jakiej kolejności i gdzie dziś giną informacje. Dopiero z tego powstaje model danych i ekrany, a nie odwrotnie.
Nie budujemy całego systemu naraz. Etap 1 to jeden proces od początku do końca — na przykład droga od zapytania do wysłanej oferty. Ma zamknięty zakres, stałą cenę i termin liczony w tygodniach, nie w kwartałach. Dopiero po nim decydujesz, czy idziemy dalej. Bywa, że ten jeden proces to cały system, jakiego firma potrzebuje — i wtedy na nim kończymy, bez dokładania rzeczy na zapas.
Repozytorium kodu zakładam na koncie Twojej firmy od pierwszego dnia. System stoi na Twoim hostingu i Twojej bazie, w Polsce lub UE. Prawa majątkowe do kodu przechodzą na firmę po zapłacie za etap — to jest zapisane w umowie, a nie obiecane przy kawie.
Pracuję zdalnie i dopasowuję się do Twoich narzędzi — Jira, Linear, Notion, Teams albo zwykły telefon. Raz w tygodniu pokazuję działającą wersję, nie prezentację. Po Twojej stronie potrzebna jest jedna osoba, która może powiedzieć „tak, dokładnie tak to działa”.

Czym się zajmuję
Buduję jeden system dla jednej firmy — od rozmowy o procesie po opiekę po uruchomieniu. Mniejszy zakres, obejmujący jeden proces i kilka ekranów, jest tak samo mile widziany jak rozbudowane wdrożenie; różni się liczbą tygodni, nie podejściem.
Własny system budowany od zera pod Twój proces — od jednego procesu po pełny CRM
Ofertowanie: kalkulator wyceny, cenniki i wersje ofert
Zlecenia, grafik zespołu i aplikacja dla ludzi w terenie
Integracje z Comarch Optimą, enovą, Subiektem GT, KSeF i pocztą
Migracja danych z arkuszy, starego CRM i skrzynek pocztowych
Opieka po wdrożeniu: kopie, aktualizacje i drobne zmiany
Dlaczego jedna osoba, a nie software house
- Rozmawiasz z osobą, która pisze kod — bez handlowca i kierownika
- Kod i dane od pierwszego dnia na kontach Twojej firmy
- Etap 1 z zamkniętym zakresem i stałą ceną — sprawdzasz mnie na małym
- Nie płacisz za kolejne konta — magazynier i księgowa nic nie kosztują
Nie odsyłam nikogo dlatego, że zlecenie jest małe — mały, dobrze opisany proces to zwykle najlepszy materiał na własny system. Buduję pod codzienną pracę firmy: zlecenia, oferty, serwis, montaż, produkcja i dokumenty. Twój program księgowy zostaje tam, gdzie jest — dokładam obok warstwę, której w nim nie ma. A jeśli po rozmowie uznam, że gotowy program w zupełności Ci wystarczy, powiem to wprost — na pierwszej rozmowie, a nie po podpisaniu umowy.
Nie obiecuję pracy nad pięcioma sprawami naraz ani wsparcia w nocy i w weekendy. Nie mam też zastępstwa na czas urlopu czy choroby — jestem jedną osobą. Mam za to zrobione wszystko, żeby w razie czego mój kod przejął inny programista; jak dokładnie, opisuję niżej.
Jestem jedną osobą. Co, jeśli mnie zabraknie?
Nie będę udawał, że tego ryzyka nie ma — jest realne. Da się je za to sprowadzić z „trzeba pisać system od nowa” do „trzeba znaleźć innego programistę”. Buduję tak, żeby system dało się utrzymać beze mnie, i możesz to sprawdzić jeszcze przed podpisaniem umowy.
- Repozytorium kodu na koncie Twojej firmy od pierwszego dnia
- Hosting, baza i domena na Twoich kontach, w Polsce lub UE
- Standardowy stos: TypeScript, Next.js, Node.js, PostgreSQL
- Instrukcja uruchomienia projektu od zera i opis modelu danych
- Migracje bazy w repozytorium, wraz z historią zmian
- Przeniesienie praw do kodu po zapłacie za etap, zapisane w umowie
Przy większych wdrożeniach możemy dołożyć depozyt kodu źródłowego u zewnętrznego depozytariusza, z wydaniem kodu na warunkach opisanych w umowie. Sedno jest proste: jeśli mnie zabraknie, tracisz mnie — nie tracisz narzędzia.
Rozmowa trwa 30–45 minut, jest bezpłatna i nie jest prezentacją handlową. Kończy się odpowiedzią, czy własny system w Twoim przypadku w ogóle ma sens.
Na tych technologiach buduję dedykowane systemy CRM
Bez autorskich rozwiązań, których nikt poza mną nie zna. To standard, który zna każdy programista Node.js i React — dzięki temu system da się utrzymać i rozwijać także beze mnie.
- Sprawdzony standard — kod przejmie każdy programista Node.js
- Baza PostgreSQL i hosting w Polsce lub UE, na Twoich kontach
- Aktualizowane biblioteki, migracje bazy i monitorowanie błędów
- Nie uzależniam Cię od siebie — kod i dane zostają na Twoich kontach
Pytania, które zadaje każdy przed podpisaniem umowy
Nie ma tu opinii klientów, bo nie wystawiam cudzych wypowiedzi bez zgody, a wymyślonych nie będę wklejał. Zamiast tego — konkretne odpowiedzi na to, co realnie decyduje o „tak” albo „nie”.
Nie mam cennika i nie będę udawał, że mam. Przy systemie budowanym pod jeden konkretny proces każda kwota podana przed poznaniem tego procesu jest zgadywaniem — a zgaduje się zwykle w górę, na zapas. Zamiast zgadywać, pytam.
Jak dostajesz kwotę: opisujesz swoją sytuację — który proces boli, ile osób ma w nim pracować, z jakich programów korzystacie dziś i co chciałbyś zautomatyzować. Wystarczy kilka zdań w formularzu kontaktowym albo w mailu. Na tej podstawie przygotowuję wycenę.
Od czego ta wycena zależy: od liczby procesów, które obejmujemy, liczby integracji z programami, których już używacie, liczby ról i uprawnień, tego czy przenosimy dane ze starego systemu, oraz liczby osób, które będą w systemie pracować. Im dokładniej opiszesz swoją sytuację, tym pewniejsza jest kwota, którą odeślę.
Co dostajesz z powrotem: stałą kwotę i termin, ustalone przed rozpoczęciem pracy — nie rozliczenie „ile wyjdzie”. Płatność jest podzielona na etapy, a każdy etap odbierasz, zanim ruszy kolejny. Pierwszy krok jest bezpłatny: rozmowa na 30–45 minut o Twoim procesie.
Tak. Mały system to też system i traktuję go dokładnie tak samo jak duży — nie jest przysługą ani rozgrzewką przed czymś większym.
Typowo wygląda to tak: jeden proces, czasem dwa. Kilka ekranów zamiast kilkunastu. Kilka albo kilkanaście osób, które w tym systemie pracują. Termin liczony w tygodniach, nie w miesiącach. Dostajesz przy tym własny system zbudowany od zera pod Twoją firmę — nie wtyczkę, nie skrypt i nie dokładkę do cudzego programu. Zmienia się zakres, nie sposób pracy.
Kryterium nie jest wielkość firmy ani wielkość zlecenia, tylko to, czy da się opisać proces: kto co robi, w jakiej kolejności, co ma z tego wyjść i co dziś się w tym psuje. Jeśli potrafisz to opowiedzieć własnymi słowami, jest z czego zbudować system — i tyle wystarczy, żeby zacząć rozmowę.
Większe wdrożenia też prowadzę: kilka procesów, więcej ról, przenosiny z istniejącego systemu. Idą wtedy etapami i trwają dłużej niż kilka tygodni, ale zaczynamy tak samo — od jednego procesu, który działa od początku do końca. A jeśli po rozmowie uznam, że gotowy program w zupełności Ci wystarczy, powiem to wprost, zamiast sprzedawać projekt.
Jednego procesu, który potrafisz opisać własnymi słowami. Kto co robi, w jakiej kolejności, co ma z tego wyjść i w którym miejscu dziś się zacina — to cały wstęp, jakiego potrzebuję. Nie potrzebujesz specyfikacji, gotowego pomysłu na system ani działu IT po swojej stronie.
Poza tym dwie rzeczy: około 2–3 godzin Twojego czasu w tygodniu w trakcie budowy i jedna osoba, która ma prawo powiedzieć „tak, tak to działa”. Buduję dla firm, w których decyzje zapadają szybko i jest jedna osoba, która odbiera kolejne etapy — zwykle właściciel albo kierownik znający proces od środka.
Jeśli proces dopiero się układa i przy każdym zleceniu wygląda inaczej, zacznijmy od rozmowy: często wystarczy godzina, żeby zobaczyć, którą część da się już opisać i zbudować, a którą lepiej najpierw ułożyć w firmie. Ta rozmowa jest bezpłatna i nic po niej nie musisz zamawiać.
Nie musi i zwykle nie powinien. Twój program księgowy — Comarch Optima, Subiekt GT, enova czy inny — zostaje na miejscu i dalej robi to, do czego został zrobiony: faktury, magazyn, księgi. Ja dokładam obok warstwę, której w nim nie ma: Twój proces sprzedaży, zleceń albo serwisu, z etapami i polami, które u Ciebie naprawdę występują.
Te dwie części się widzą. Dane, które muszą trafić do księgowości — kontrahent, zamówienie, podstawa do faktury — przekazuję tam, gdzie mają być, żeby nikt nie przepisywał ich drugi raz ręcznie. Zakres tej wymiany ustalamy przed startem, na podstawie tego, co Twój program potrafi udostępnić.
Ta sama zasada działa tam, gdzie prawo wymaga certyfikowanego programu — na przykład przy dokumentacji medycznej. Dokumentacja zostaje w programie do tego przeznaczonym, a ja buduję to, co dzieje się wokół niej: grafik, obieg zgód, zlecenia, powiadomienia.
Pięć rzeczy, w kilku zdaniach — nie potrzebuję specyfikacji ani gotowego pomysłu na system. Po pierwsze: który proces boli najbardziej i w którym miejscu się zacina. Po drugie: ile osób będzie w systemie pracować i w jakich rolach. Po trzecie: z jakich programów i narzędzi korzystacie dziś — arkusze, poczta, komunikator, Comarch Optima, Subiekt GT, enova. Po czwarte: co chciałbyś zautomatyzować albo przestać przepisywać ręcznie. Po piąte: czy trzeba przenieść dane ze starego systemu lub z arkuszy.
Jeśli czegoś nie wiesz — napisz „nie wiem”. To też jest informacja i nikt Cię z niej nie rozliczy. Odpisuję zwykle w ciągu jednego dnia roboczego: albo dopytuję o brakujące rzeczy, albo od razu proponuję bezpłatną rozmowę na 30–45 minut. Wycenę dostajesz na piśmie, z opisanym zakresem i terminem — przed rozpoczęciem pracy.
I nie potrzebujesz roku. Etap 1 to jeden proces od początku do końca — na przykład droga od zapytania do wysłanej oferty albo od zlecenia do protokołu odbioru. Zamknięty zakres, 3–6 tygodni budowy, po nich masz coś, czego zespół realnie używa. Do tego dochodzi 1–2 tygodnie na mapę procesu przed startem i 1–2 tygodnie na migrację danych i szkolenie po odbiorze, czyli od pierwszej rozmowy do pracy na żywo zwykle 6–10 tygodni.
Mniejszy zakres — jeden proces, kilka ekranów, kilka osób pracujących w systemie — mieści się w dolnym końcu tych widełek, a bywa, że schodzi poniżej. Często też na tym się kończy: nie ma drugiego etapu, bo nie ma czego dokładać. Duże wdrożenia oczywiście trwają dłużej i idą etapami, ale to nie jest domyślny scenariusz, tylko jeden z możliwych.
Nie zaczynam od budowania wszystkiego naraz, bo właśnie tak wygląda większość wdrożeń, które kończą się porzuceniem systemu. Po Twojej stronie potrzebuję około 2–3 godzin tygodniowo i jednej osoby, która ma prawo powiedzieć „tak, tak to działa”.
Repozytorium jest na koncie Twojej firmy od pierwszego dnia — pliki nigdy nie leżą u mnie, więc nie ma momentu „przekazania kodu”. Prawa majątkowe do kodu przechodzą na firmę po zapłacie za dany etap i jest to zapisane w umowie; od tej chwili możesz z kodem zrobić wszystko, także oddać go innemu programiście, bez pytania mnie o zgodę.
W repozytorium zostaje instrukcja uruchomienia projektu od zera i opis modelu danych. Jeśli kiedyś zdecydujesz się przejść do kogoś innego, dostajesz komplet, a nie zagadkę.
Baza i hosting należą do Twojej firmy, dane zostają w Polsce lub w Unii Europejskiej. Ja mam dostęp roboczy, który możesz odebrać jedną decyzją, bez pytania mnie o zgodę. Standardowo od pierwszej wersji: role i uprawnienia (handlowiec nie widzi marż, jeśli nie ma widzieć), log zdarzeń pokazujący kto, co i kiedy zmienił, kopie zapasowe z przetestowanym odtworzeniem — bo kopia, której nikt nigdy nie odtworzył, nie jest kopią.
Do tego szyfrowana transmisja i umowa powierzenia przetwarzania danych. W rozwiązaniu abonamentowym log dostajesz w takim zakresie, w jakim udostępni go dostawca; tutaj masz całość.
Nie mam ich i nie będę wklejał wymyślonych. Zamiast dowodu społecznego proponuję trzy dowody, które sprawdzisz sam, zanim cokolwiek podpiszesz.
Pierwszy: bezpłatna rozmowa techniczna, na której naszkicuję Twój proces i model danych — kto nie zrozumie Twojego procesu na jednej rozmowie, nie zbuduje pod niego systemu. Pytaj wtedy o cokolwiek: o bazę, o integracje, o to, co się stanie, gdy w połowie zmienisz zdanie. Po tej rozmowie będziesz wiedział o swoim procesie więcej niż przed nią, nawet jeśli nic nie zamówisz. Drugi: makieta ekranów na stronie głównej. Nie udaje czegoś więcej niż jest — stoi na zmyślonych danych, jest tak podpisana i dowodem wdrożenia nie jest. Pokazuje układ ekranów i to, jak taki system rozkłada pracę na etapy, żebyś mógł sobie wyobrazić produkt, zanim w ogóle porozmawiamy. Trzeci, najważniejszy: mały, płatny pierwszy etap jako test współpracy — sprawdzasz mnie na realnej pracy o zamkniętym zakresie, zanim zdecydujesz o czymkolwiek większym. Repozytorium jest na koncie Twojej firmy od pierwszego dnia, więc jeśli po tym etapie uznasz, że to nie działa, kończymy, a kod zostaje u Ciebie.
To realne ryzyko i nie będę udawał, że go nie ma. Da się je za to sprowadzić z „trzeba pisać system od zera” do „trzeba znaleźć innego programistę”. Dlatego: repozytorium jest na koncie firmy od pierwszego dnia, system stoi na Twojej infrastrukturze i Twoich kontach, buduję na standardowym, popularnym stosie — TypeScript, Next.js, Node.js, PostgreSQL — bez autorskich rozwiązań, których nikt poza mną nie zna, a w repozytorium jest instrukcja uruchomienia i opis bazy.
Efekt: jeśli mnie zabraknie, tracisz mnie, a nie narzędzie. Przy większych wdrożeniach można dodatkowo umówić depozyt kodu źródłowego u zewnętrznego depozytariusza.
Bywa, że gotowy program w zupełności wystarczy — i wtedy Ci to powiem, zamiast sprzedawać projekt, który się nie zwróci. Linia podziału nie biegnie jednak tam, gdzie zwykle się ją stawia. Nie chodzi o to, czy firma jest mała czy duża, tylko o to, jak bardzo Twój proces odstaje od tego, co gotowy program z góry zakłada. Masz typowy lejek sprzedaży i nic poza nim? Weź abonament — będzie tańszy i szybszy, a usłyszysz to ode mnie na pierwszej rozmowie, nie po podpisaniu umowy.
Kiedy proces odstaje, rachunek wygląda inaczej — także przy niewielkim zespole. Mały system zbudowany pod jeden konkretny proces bywa tańszy niż abonament, do którego i tak trzeba dopłacić wdrożenie i konfigurację, a potem obchodzić to, czego program nie umie. Poproś swojego dostawcę o wycenę wdrożenia i konfiguracji, zanim porównasz ceny; to ta część rachunku, której nie widać w cenniku na stronie. Do tego dochodzi opłata za każdą kolejną osobę — także za magazyniera i księgową, które zaglądają do systemu raz dziennie — a jeśli zespół i tak pracuje obok systemu, w arkuszach, płacisz dwa razy.
To nie jest wybór „taniej czy drożej”, tylko wybór rodzaju kosztu: jednorazowa inwestycja i niskie, przewidywalne utrzymanie zamiast opłaty rosnącej z każdą osobą i każdym rokiem. Wycena jest jedna i przygotowana pod Twój proces — nie licytuję się o najniższą liczbę w tabelce. Policzmy to na Twoich liczbach, zanim cokolwiek zamówisz — nawet jeśli wyjdzie z tego „zostań przy tym, co masz”, dowiesz się tego przed podpisaniem czegokolwiek.
Tak, to standardowa część etapu 1. Przenoszę kontrahentów, historię zleceń, oferty i pliki — z eksportu z poprzedniego systemu, z bazy albo wprost z arkusza. Zwykle robimy to dwa razy: raz na próbę, żebyś zobaczył, jak dane wyglądają po przeniesieniu i co wymaga uporządkowania, a drugi raz na ostro przy uruchomieniu.
Uczciwe zastrzeżenie: jeśli dane są rozjechane w źródle — trzy warianty nazwy tej samej firmy, brak NIP-ów — żadna migracja tego nie naprawi za Ciebie. Powiem wprost, co da się przenieść automatycznie, a co ktoś musi przejrzeć ręcznie.
Zmieni się na pewno — dlatego system jest Twój. Drobne zmiany, czyli nowe pole, inna kolejność etapów, inny szablon oferty, robię w ramach opieki: bez aneksu i bez trzydniowej wyceny, w granicach godzin przypisanych do Twojego pakietu opieki. Większe zmiany wyceniam osobno, przed rozpoczęciem prac.
Nie ma opłat za dodatkowego użytkownika, dodatkowe pole ani „moduł”, więc rozwój firmy nie podnosi rachunku automatycznie. Nie ma też sytuacji, w której dostawca wycofuje plan albo zmienia cennik i stawia Cię przed faktem. A ponieważ kod jest na Twoim koncie, większą zmianę może wykonać ktokolwiek — nie musi to być akurat ja.
Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą i wystawiam fakturę za każdy etap — dane firmy, NIP i REGON są na stronie „Dane firmy”. Płatność jest podzielona: część na start etapu, reszta po odbiorze działającego zakresu, terminy i kwoty w umowie przed rozpoczęciem prac. Nie ma rozliczenia „ile wyjdzie” — etap ma stałą cenę ustaloną z góry.
Koszty, które ponosisz bezpośrednio i które nie idą przeze mnie (hosting, domena, bramka SMS, e-mail transakcyjny), wypisuję osobno i nie doliczam do nich marży. Jeśli wdrożenie finansujesz z dotacji, przygotuję opis zakresu i harmonogram w formie, którą da się rozliczyć.
Rozliczamy się za pracę wykonaną do dnia wypowiedzenia, na podstawie historii zmian w repozytorium. Kod, który powstał i został opłacony, zostaje u Ciebie razem z prawami majątkowymi — nie potrzebujesz na to mojej zgody. Nie ma kar umownych za rezygnację i nie ma umowy, która zamyka Cię na rok.
Masz jedną konkretną rzecz do zrobienia? To wystarczy, żeby zacząć
Nie musisz mieć planu na cały system ani gotowej listy funkcji. Napisz w formularzu poniżej, w kilku zdaniach, co dziś nie działa i co chcesz usprawnić: gdzie robota grzęźnie, co przepisujesz ręcznie, czego nie da się odnaleźć. Jeden proces, kilka ekranów i kilka osób, które będą w tym pracować, to normalny, sensowny zakres — zwykle mierzy się go w tygodniach. Odpisuję zwykle w ciągu jednego dnia roboczego.
Formularz zajmuje kilka minut i nie zobowiązuje Cię do niczego — wystarczy kilka zdań o tym, co chcesz usprawnić. Odpisuję zwykle w ciągu jednego dnia roboczego. Jeśli sprawa jest pilna albo wolisz od razu porozmawiać — zadzwoń.
Zadzwoń: +48 537 533 521Co dostajesz po rozmowie
- Szkic Twojego procesu i miejsca, w których dziś przecieka
- Propozycję najmniejszego sensownego zakresu — od czego zacząć, żeby to działało po kilku tygodniach
- Wycenę pierwszego etapu: stałą kwotę i termin ustalone przed rozpoczęciem pracy
- Uczciwą odpowiedź, czy w Twoim przypadku wystarczy gotowy program
Pytasz o cenę? Odpowiadam wprost: nie podaję cennika, bo nie znam jeszcze Twojego procesu — a każda kwota podana wcześniej byłaby zgadywaniem. Opisz swój proces, a dostaniesz stałą kwotę przed rozpoczęciem pracy. Bez prezentacji na slajdach, bez ofert przysyłanych mailem przez pół roku, bez zobowiązań. Jeśli po rozmowie wyjdzie, że nie ma sensu — powiem to i na tym kończymy.
Wolisz osobną stronę kontaktu, z adresem i danymi firmy? Znajdziesz je tutaj.
